2004
październik (1)listopad (4)grudzień (2)2005
styczeń (7)luty (6)marzec (10)kwiecień (5)maj (3)czerwiec (2)lipiec (6)sierpien (4)wrzesień (7)październik (5)grudzień (2)2006
styczeń (9)luty (9)marzec (10)kwiecień (4)maj (5)czerwiec (5)lipiec (3)sierpien (1)wrzesień (5)październik (4)grudzień (2)2007
luty (2)marzec (1)kwiecień (1)maj (3)lipiec (2)sierpien (1)wrzesień (1)grudzień (1)2008
luty (4)kwiecień (1)maj (1)lipiec (1)wrzesień (1)listopad (1)2009
styczeń (2)kwiecień (1)maj (2)czerwiec (1)sierpien (1)2010
styczeń (1)
Księga gości
Dziewczyna o perłowych włosach.
Przypomniałam sobie ubiegłoroczną wiosnę. Piękną, krakowską wiosnę, spędzoną w połowie na Kazimierzu, a potem na wiślanych bulwarach, na plantach, na zmierzchającym rynku.
I zatęskniłam do niej straszliwie.
Na wiosnę jakoś wszystko lepiej się układa, prawda?
środa, 20 stycznia 2010 22:42:18
komentarze [0]I still haven't found what I'm looking for
Minęło już tak szalenie dużo czasu. Nie od czegoś konkretnego, tylko po prostu. Szalenie dużo i tak bardzo szybko.
Wciąż na coś czekam, czekam na nowe dni, na coś innego, a przecież to życie umyka mi przez palce.
Coś mi się przypomniało.
Przypomniało mi się, że nie jest i nigdy nie będzie za późno, by szukać świata ze snów.
I jeszcze to:
Rwijcie pąki swoich róż, póki jeszcze możecie,
Bo czas uleci choć stary swym wiekiem.
Kwiat dziś co uśmiechem się ukłoni,
Umrze jutro w waszej dłoni.
Pamięta ktoś jeszcze, oprócz mnie ?
niedziela, 16 sierpnia 2009 21:52:26
komentarze [0]Jeśli Bóg istnieje
Boli mnie życie.
Chwilowo, proszę.
wtorek, 16 czerwca 2009 21:19:59
komentarze [0]W brzuchu wieloryba
Pół dnia spędziłam na łóżku siedząc po turecku i próbując ogarnąć to wszystko, co potrzebuję mieć ogarnięte na jutro, pojutrze, na za tydzień, dwa, trzy tygodnie- aż do pierwszego terminu, jakże wyczekiwanego przeze mnie, egzaminu ze średniowiecza.
Gdybym chociaż miała lekkie serce, mój umysł też pewnie byłby lżejszy.
Ciężkie łzy kapią mi na kolana. Nie ma to jak zrobić z siebie idiotkę, dać się poniżyć, a później zrobić z siebie idiotkę once again, bo za wszystko ze skruchą przeprosić.
Nie znoszę siebie za tą pierdoloną słabość.
środa, 20 maja 2009 22:55:41
komentarze [2]idiotko
Czemu się budzę o czwartej nad ranem
i włosy Twoje próbuję ugłaskać
Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów
Jest tylko blada nocna lampka
łysa śpiewaczka
wtorek, 12 maja 2009 19:02:05
komentarze [0]my little tornado, my little hurricanooo
Dostałam kwiaty. Dostałam zaproszenie na obiad, który składał się z kotleta do hamburgera, suchej bułki i sałatki z białej fasoli, a do picia nesti z wkładką w postaci żubrówki. Dostałam kilka razy w dupę, dostałam też ze śliny w oko. Dostałam mnóstwo muzyki, od której zapiera dech w piersiach i książkę, od której płaczę ze śmiechu po tramwajach.
Stara babulinka na przystanku powiedziała mi, że jestem najpiękniejszą dziewczyną, jaką widziała w swoim życiu. A była, możecie mi wierzyć, naprawdę starusieńka. ;D
Chlipię w poduszkę, ale budzę się z uśmiechem na gębie.
Dobrze jest.
Jaki kolor ma Twój dzisiejszy dzień?
środa, 22 kwietnia 2009 20:21:27
komentarze [3]Mówisz?
" Spoko Aniu, w pierwszym terminie archeologię zaliczymy, a potem jak jeszcze zaliczycie wszystko, to taka biba będzie, jakiej najstarsi ślązacy nie pamiętają"
No to się uczymy, mamy jeszcze dużo czasu ;-)
PS: Powziętego planu nie udało się wykonać. A balujcie se beze mnie, kujony :D.
środa, 28 stycznia 2009 23:12:11
komentarze [1]Śmierdzący leniu, leniu śmierdzący
Zbliżająca się nieubłaganie pierwsza w moim życiu sesja, zamiast zwiększać znikome pokłady wiedzy w mojej tępej głowie, zwiększa jedynie moją, przepraszam za wyrażenie, dupę.
Jestem przemęczona i notorycznie niewyspana, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że wcale nie uczę się dużo, a jedynie dużo siedzę nad książkami- co jednak wystarcza, bym czuła się wypompowana psychicznie i fizycznie każdego dnia coraz bardziej.
Moje lenistwo mnie boli.
sobota, 17 stycznia 2009 20:15:55
komentarze [1]Świru świru świiiiiiirrrrrrr :D
Dzisiaj w tramwaju był dzień świra. Stanął w środku trasy i stał minut piętnaście. Zdesperowana wysiadłam tylnymi drzwiami, po czym wsiadłam przednimi. Ludzie się darli, przechodnie otwierali drzwi przyciskiem i krzyczeli do kierowcy coś o dupskach i całodziennym wożeniu po Krakowie. Wszyscy mnie pchali, a ja śpiewałam Bohemian Rhapsody i w przerwach zaśmiewałam się w niebogłosy.
Mogę nie być ubezpieczona, mogę nic nie jeść, mogę nie mieć mydła i pić wodę z kranu, ale muszę mieć wszystkie płyty Queen'a z GW.
Bo tak. Po prostu! :D
wtorek, 25 listopada 2008 21:43:06
komentarze [0]Zielony buty, zielono w głowie
Ostatni miesiąc to ciężki miesiąc, ale to dobra pora na zmiany. Brakuje mi cierpliwości do znajomych, do zachowań znajomych, do głupich pytań i głupich odpowiedzi. Do prawie wszystkiego. Przyjdzie mi jeszcze zmierzyć się ze swoją samotnością, ale chwilowo nie marzę o niczym innym, jak o znalezieniu się gdzieś, gdzie pewnych ludzi niet.
Nie chcę się od niczego odcinać, chcę tylko zacząć też coś innego.
Oh, Ty masz pryszcza!
Dzisiaj przez moment w pełni poczułam, że jeśli coś ma się udać, to się uda, choćby po drodze kamień na kamieniu. I choć ten moment już dawno za mną, choć czuję strach i czasem też bezsilność, prawdopodobnie nie zamierzam się poddawać. Nigdy w życiu!
niedziela, 14 września 2008 01:20:15
komentarze [1]Anfogiven, ja anfogiven.
Cholera, znowu mi powiedzieli, że porzuciłam dmuchawca.
A ja tylko czekam na natchnienie, na dobrą albo złą nowinę, na moment, w którym będzie się działo tak mało, że w końcu będzie o czym pisać.
Do napisania? za jakieś 4, 5 dni.
czwartek, 10 lipica 2008 21:27:17
komentarze [3]ruskie pierogi
Dobrze, że jest coś takiego jak dziennik internetowy. Kilkadziesiąt razy poruszysz palcami i to już prawie, jakby wylało się swoje myśli komuś bardzo bliskiemu, kogo nie ma jednak przy Tobie.
Chce mi się rzygać i płakać jednocześnie, trzęsą mi się ręce, nie wiem, czy położyć się, czy biec gdzieś i już nigdy nie wrócić.
A może znaleźć Narnię w swojej szafie.
Jem drugi posiłek dzisiejszego dnia, ale nie jestem wcale głodna.
Jeśli WSZYSTKO, co się zaczyna, musi się kiedyś skończyć, to ja już nie chcę żyć.
wtorek, 13 maja 2008 20:18:07
komentarze [0]Hurra, hurra, za tydzień matura
Boże, spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce.
Boże, spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce.
Żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce.
Amen.
piątek, 25 kwietnia 2008 23:39:28
komentarze [2]Papapapapapapapapapa,mamamamamamamamamama
Takie śmieszne słowo: papugować. Pa-pu-go-wać.
Oh,
awesome .
dopisek: Boże, daj mi sił, abym wytrwała do czerwca, a potem nie musiała już męczyć się widokiem twarzy ludzi, którzy powodują we mnie mdłości swą obłudą.
niedziela, 24 lutego 2008 15:09:48
komentarze [1]Amen
Twórcom wszystkich olimpiad tego świata i krzewicielom chorej rywalizacji między uczniami ambitnymi ponad miarę, życzę arcy gorącego piekiełka po śmierci, hej!
piątek, 15 lutego 2008 21:39:00
komentarze [0]